Kujawia MTB 2017

No to się zaczęło. Rozpoczął się sezon kolarski 2017 dla wielu klubów i zawodników w kraju. Nie można było inaczej – jak zainaugurować sezon wyścigowy i w naszej sekcji kolarskiej UKS Energetyk Junior Gryfino.

Jako, że sekcja nasza diametralnie zmieniła oblicze z „czysto” męskiego na „czysto”damskie – praca z kobietkami wprawiła mnie w wiele zakłopotania i przede wszystkim postawiła pytanie - „...czy dam radę!? ...” Z facetami bywało różnie, jak trzeba było to było opieprz aż bolało, a z niewiastami!!!??? - płacz, histeria, „babskie” zachowania! Nie mając córki, niektóre rzeczy i zachowania mnie po prostu przerażają! ;)

...ale trudno! ...to jest klub sportowy i po telefonach do swoich kolegów, trenerów prowadzących sekcje kobiece – padł jednakowy przekaz - „...traktujesz je tak samo jak chłopaków – z uwzględnieniem pewnych rzeczy, które różnią je od facetów...”
Przyjąłem te rady do wiadomości, lecz to co było zawsze w sekcji, czyli porządek, punktualność i zaangażowanie – będzie i nie zmieni się nawet z tego powodu, że są kobietkami!

Pierwszy wyjazdowy „zgrzyt” już był, ale od początku...
Jako, że leżymy na samym „końcu” Polski zawsze mamy przechlapane z dojazdami na wyścigi – wszystkie „najbliższe” są ok 300km w jedną stronę, a więc chciał nie chciał – wyjazdy muszą być bardzo wcześnie rano - 4.00 – 5.00 – o tym i o punktualności dziewczynki wiedzą, lecz...!!!

Na wyjazd typowane zostały Aleksandra, Oliwia, Marzenka i Otylia. Marzenka i Oliwia wiedziały, że jak wyjazd jest o 5.00 – to trzeba być 4.50 i oczywiście były! Olę i Otylię miałem zabrać 5.05 z Lubicza. Podjeżdżam – Otylia jest, Oli „niet” - informacja pada, że dzwoniły (parę razy wraz z mamą) do Oli, a ona „zaspała”!!! :/ O szczegółach pisał nie będę, ale pewne „powiedzonka” słyszane w słuchawce i „pewne zachowanie” nie za bardzo mi się spodobało! No cóż! … nie czekamy i jedziemy bez Oli.

Po drodze kolejna niespodzianka – mama Marzenki nic nie powiedziała i nie wyposażyła jej w tabletki od „haftowania” - ... siedem przystanków na „zasilenie trawy” kolejno nijak wpisują się spokojne dotarcie do celu! Stacja paliwowa, tablety i moje Marzenie się uspokoiło ;) Jakoś dojechaliśmy i tradycyjnie rozpakowanie, zgłaszanie, rozgrzewka i moje wspaniałe zawodniczki gotowe do boju! :-)

Trasa jak na kat żak była dość ciężka, ale... wszyscy mieli takie same warunki ;-) Wyjazd ten jak i wiele przyszłych - potraktowałem jako szkoleniowy – dla dziewczynek jako otarcie się z wytrenowanymi i bardziej doświadczonymi żaczkami, a dla mnie jako kolejna lekcja, jak panować nad sobą w pracy z dziewczynami! ...myślę, że większe „lanie” to ja dostaję ;-)
...a więc – start i pojechały

Start był łączony z chłopcami – także pojawiło się ok 55 zawodników – w tym 13 dziewczyn.

Braki w zachowaniach kolarskich dały o sobie znać już na i po starcie. Dziewczynki dały się pozamykać przez bardziej doświadczonych zawodników i po rozjeździe zostały z tyłu, choć!!! …. nie wszystkie! Tył opanowały Oliwka i Marzenka i od początku do końca jechały tak – jakby miały rowery z koszykami piknikowymi! No, ale nic – to jazda po naukę, której dostały w ogromnej ilości i która je przerosła! ...ale jedna z tej trójki – Otylia – w trakcie jazdy czy podbiegów pokazywała „coś” czego zawsze oczekuję od zawodników – zaangażowania i walki! Dwie pierwsze dziewczynki zachowywały się raczej „piknikowo” - lecz Otylia! … zupełnie inny kaliber! Nie ważne są dla mnie miejsca, czasy w tym początkowym stadium treningów i zawodów, a ZAANGAŻOWANIE I WALECZNOŚĆ ORAZ ZŁOŚĆ SPORTOWA!!! Te cechy dostrzegłem u Otylii :-) Snuję już grube plany związane z jej osobą! Czas pokaże, czy dobrze „zainwestuję” ;-) Miejsca, które zajęły moje Perły to: w grupie dziewczynek – Otylia 6m-ce, Oliwka 11m-ce i Marzenie 13m-ce – także jestem bardzo zadowolony :-)

Gratulacje jednak - należą się wszystkim trzem dziewczynkom za to, że wytrzymały ciężar imprezy na której były, za podjęcie startu bez histerii, czy „pisków”, za to że wystartowały w naprawdę ciężkim jak na nie wyścigu! Jestem z Nich bardzo dumny! :-)

 

Grzegorz Korczyński

Galeria