Mistrzostwa Okręgu w kolarstwie przełajowym 2016

W dniu 04 grudnia zaplanowaliśmy wyjazd do Nowogardu na przełajowe Mistrzostwa Okręgu. Po wielkich turbulencjach w sezonie 2016 – człon ekipy stanowili: (od lewej) Marzenka Chłystek, Oliwia Kubiszewska i Michał Stachów.

Jak co roku organizatorzy Wyścigu Mikołajkowego z Nowogardu stanęli na wysokim poziomie przygotowując doskonale trasę z podziałem na trasę dla najmłodszych i dla starszych kategorii. Niezmiennie „Ojcem Dyrektorem” był znany wszystkim trener z Nowogardu i działacz kolarski – Pan Ryszard Posadzki.

Jak wspomniałem trasa dla najmłodszych kategorii była odpowiednio dobrana pod względem trudności – także zawodnicy naszej sekcji nie mogli narzekać na „łatwiznę” ;).
Jako pierwszy na starcie stanął Michał.

Wspaniały chłopak starający się w miarę swoich możliwości i co wychodzi Mu całkiem nieźle. Miał trochę ciężką przeprawę, gdyż jako „żak” startował z „młodzikami”- czyli bardziej doświadczonymi i starszymi zawodnikami z innych klubów czy Szkółek Kolarskich. Michał jest karnym zawodnikiem i co zaplanowaliśmy – to zrobił.
Chłopak się stara i myślę, że będzie coraz lepiej.

Kolejne na starcie stanęły dwie nasze zawodniczki – Marzenka i Oliwka.
Dla dziewczynek był to pierwszy start w życiu i od razu z bardziej doświadczonymi i starszymi koleżankami. Przyznam się, że bałem się trochę o Nie, ale... każdy kiedyś coś rozpoczynał! Taktykę  omówiliśmy odpowiednio przed startem i była ona nastawiona przede wszystkim na ukończenie wyścigu w „całości” i zdrowiu.

Pierwszego SZOKU doświadczyłem po niesamowitym, bardzo umiejętnym i piorunującym starcie... Marzenki!

Nie będę wchodził w szczegóły, ale na kogoś – kto NIGDY nie miał do czynienia z rowerem, wyścigami – jej występ na tych zawodach był fantastyczny! Marzenka w tym doborowym starszym towarzystwie była 5 Open i pierwsza w swojej kategorii wiekowej! Zapamiętajcie tę istotkę! - myślę, że jak wytrzyma, to może nieźle namieszać w „babskim” peletonie! ;)
Druga moja pociecha to Oliwka

Nie jest tak przebojowa jak Marzenka, ale nie boi się startów i ma pozytywne podejście do tego co robi. Oliwka wcale nie jest taką „delikatną” na jaką wygląda ;) Start jej był bardziej „dystyngowany”, ale na trasie nie obawiała się walki z konkurentkami czy zawiłościami trasy. Oliwka Open przyjechała 9, a w swojej kategorii była trzecia! Jestem bardzo dumny z postawy moich dzieciaków. Cała trójka chce się ścigać i nie może doczekać się już kolejnego startu, który odbędzie się za tydzień.

Chciałbym dodać, że nie było by tych dzieci w Gryfińskiej sekcji kolarskiej, gdyby nie pewni wspaniali nauczyciele z Zespołu Szkół w Widuchowej, z którymi - w „pewnym” sensie - podjąłem współpracę i którzy „podsunęli mi te wspaniałe dziewczynki. Są to Pan Paweł Wróbel i Pani Marlena Błaż.

Cholernie pozytywnie nastawieni do życia ludzie, którym na sercu leży dobro tamtejszych dzieciaków. Jest w nich ogromny potencjał, który chciałbym wykorzystać w „wyłuskiwaniu” z wiejskiego „marazmu” właśnie takich perełek jak Marzenka i Oliwka! :)

Grzegorz Korczyński

Galeria